Żyjemy! Żyjemy! Żyjemy!

Komentatorzy piłkarscy (przyznaję, że ja też) bardzo lubią nadużywać tego zwrotu – wróciliśmy z dalekiej podróży. Dziś spokojnie i bez obaw o przerysowanie możemy to napisać. Korona wróciła z bardzo daleka. Z tak daleka, że nawet najwięksi optymiści zaczynali wątpić w możliwą reanimację.

A serio, byliśmy już w kostnicy i drzwi powoli się zamykały. O prawdziwej skali problemu i tego, jak blisko było upadku żółto-czerwonych, wie naprawdę niewiele osób. Jest całkowicie pewne, że gdyby radni dziś nie zdecydowali się na przejęcie klubu, jutro już by go nie było. Jednak nie oglądałem dzisiejszej sesji Rady Miasta z wypiekami na twarzy. Od kilku dni wiadomo było, że to formalność. Czego zatem dziś się dowiedzieliśmy? Oto kilka najważniejszych punktów:

– Marek Paprocki przez ostatnie trzy lata siedział w szafie i w sumie to jest niewinny.

– Duża część radnych nie była przygotowana do posiedzenia, ale że czują potrzebę zabierania głosu na każdy temat. Wskazówka żenadometru tańczyła dziś sambę.

– Nasi lokalni przedstawiciele władzy namawiali, żeby nie robić z Korony tematu politycznego, no ale pokusa była zbyt wielka. Nie wyszło…

Ponadto wszystko, co już znamy z miejskiej sali obrad. Populizm pomieszany z brakiem konkretów. Merytorycznych wystąpień? Chyba trzy. Medal z ziemniaka śmiało przyznaję radnemu Michałowi Braunowi, który tak zakręcił się w partyjnych wojenkach, że załamując ręce pytał o parytety w przyznawaniu funduszy na sport zawodowy w Kielcach. Brakowało jeszcze tylko wolnych sądów, LGBT i rasizmu w Stanach. Panie Michale, przykro mi, w świecie sportu te schematy nie działają.

Plus jak zawsze dla radnej Agaty Wojdy, z którą kompletnie rozmijam się w poglądach, ale bardzo szanuję za przygotowanie i merytorykę. Chociaż sądzę, że błądzi, to jednocześnie uważam, że dyskusje z tak przygotowanymi i konkretnymi oponentami, zawsze pozwalają na słuszne wnioski i szeroko pojęty rozwój.

Złoty medal dla Marcina Stępniewskiego. Dziś – jak zawsze w temacie Korony – konkretny i przygotowany. Gość nałapał sporo plusów u kibiców w ostatnich tygodniach, ale mocno na to zapracował. Chyba najbardziej zaangażowany w ratowanie klubu spośród radnych.

I.. tyle. Reszta to lanie wody i wątki, które słyszeliśmy tyle razy, że przejadły nam się jak poniedziałkowa pomidorówka. Najważniejsze – Korona wróci w ręce miasta. 

Teraz w klubie trzeba szybko posprzątać. Pod drzwiami czeka już ktoś poważniejszy niż znikający panowie z Bremy, a polska gościnność podpowiada, żeby odwiedzających nie przyjmować bałaganem. Rewolucja wymaga, żeby spadły głowy, a odpowiedzialni zostali rozliczeni. No i ucieka nam czas, bo finał procesu licencyjnego tuż tuż.

Porządki będą długie i bolesne. Spraw do wyjaśnienia jest jeszcze cała masa. A w cieniu tego wszystkiego drużyna, którą trzeba przygotować do pierwszej ligi. To za chwilę. Dziś pamiętajmy o jednym – wyszliśmy z zakrętu, którego nie powstydziłby się Kubica czy inny Alonso. Jesteśmy już niemal na prostej, ale rąk z wolantu zdejmować nie wolno. Jeszcze nie ten czas. 

I pamiętajcie – drodzy decydenci – czy Korona będzie miejska, niemiecka, senegalska czy inna – zawsze będziemy patrzeć wam na ręce. Drugiego lądowania bez podwozia możemy już nie przeżyć.

Mateusz Żelazny
Mateusz Żelazny
Niektórzy znają tylko mój głos, inni kojarzą mnie z wizji. Każdy jednak wie, że mam żółto-czerwone serce. Od prawie dekady komentuję mecze Korony na antenie radia eM. Od 2017 roku ponownie pracuję w Telewizji Polskiej, gdzie poza innymi obowiązkami, mówię o Koronie i współtworzę Magazyn Sportowy. Kiedyś pisałem dla Przeglądu Sportowego - dziś, ku rozpaczy niektórych, piszę głównie na Twitterze oraz od niedawna tutaj. Poza tym piłkę znam na wylot. Zwiedziłem większość boisk i stadionów regionu jako zawodnik i sędzia.

Ostatnie artykuły

#NoweOtwarcie to…? 2/2 – dłuższe wypowiedzi

Wczoraj na naszej stronie opublikowaliśmy pierwszą część pomysłów zaprezentowanych przez kibiców Korony Kielce. Dziś pora zaprezentować drugi artykuł, zawierający dłuższe przemyślenia "Żółto-czerwonych" fanów...

#NoweOtwarcie to…? Cz. 1/2 – Twitter i krótsze wypowiedzi

Gdy parę dni temu w internecie została zainicjowana akcja #NoweOtwarcie, mało kto mógł się spodziewać, że spotka się ona z aż takim...

Jacek, królu złoty – wróciłeś!

Przed obecnym sezonem niektórzy żywili nadzieję, że będzie w klubie pewna osoba, która zamknie usta wszystkim krytykom. Człowieka, o którym mówiono, nie...

„Wysokie” wynagrodzenie nowego prezesa Korony. Wy tak na poważnie?

W ostatnich dniach w przestrzeni medialnej, a także na sesji Rady Miasta, podniosło się larum dotyczące wynagrodzenia nowego prezesa Korony Kielce. Polityczne...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj