„Wysokie” wynagrodzenie nowego prezesa Korony. Wy tak na poważnie?

W ostatnich dniach w przestrzeni medialnej, a także na sesji Rady Miasta, podniosło się larum dotyczące wynagrodzenia nowego prezesa Korony Kielce. Polityczne gierki kosztem „żółto-czerwonego” klubu to historia stara jak świat, więc jako kibic można się do tego przyzwyczaić i machnąć ręką. Z drugiej strony, za poprzednich rządów miasta wiemy, że te same gierki mocno szkodziły Koronie, więc uznałem, że warto w tym temacie się wypowiedzieć, by pewne sprawy na bieżąco porządkować. Szanowni radni – naprawdę wysokość pensji prezesa jest teraz największym problemem Korony?

Przyznam szczerze, że od paru ładnych lat brzydzę się polityką, zarówno na poziomie ogólnopolskim, jak i lokalnym, więc dyskusji na te tematy unikam jak ognia. Jeżeli jednak Miasto Kielce przejmuje w Koronie 100% udziałów, trzeba się niestety liczyć z politycznymi wojenkami na „żółto-czerwonym” punkcie. Zatem – o ile przejęcie klubu przez miasto uważam za dobry ruch i moim zdaniem obecnie była to jedyna możliwość uratowania Korony, to jednocześnie ten sam ruch ma tę przywarę, iż musimy, np. wysłuchiwać monologów przewodniczącego Rady Miasta, Kamila Suchańskiego, wbijającego przy każdej okazji szpile Bogdanowi Wencie. Pozostając uczciwym, z drugiej strony – jesteśmy też zmuszeni obserwować wybiegi polityczne otoczenia prezydenta, oferujące Kamilowi Suchańskiemu stanowisko prezesa Korony Kielce, choć każdy doskonale wie, że BW nie ulokowałby na tej posadzie swojego największego politycznego konkurenta. Ale to tytułem wstępu, bo nie o tym wpis.

Uporządkujmy – informację o zarobkach prezesa Korony ujawniło samo otoczenie ratusza i uważam to za dobry ruch – w końcu przecież o transparentność wokół Korony apelujemy. Temat kto ile zarabia jest jednak zawsze nośną medialnie sprawą i kwota miesięczna 15k brutto zdecydowanie może działać na wyobraźnię. Istnieje też jednak powiedzenie: „podawanie kwoty brutto to jak podawanie…” – resztę sobie wygooglujcie. Zatem – niecałe 10k na rękę dla prezesa klubu piłkarskiego to NIE JEST wygórowana kwota. Trzeba zaznaczyć, iż ta wzbudzająca kontrowersje suma to wynagrodzenie przeznaczone nie tylko dla tymczasowego zarządcy spółki, ale i docelowego prezesa Korony. Co więcej, zaryzykuję twierdzenie, iż ciężko za taką kwotę znaleźć dobrego fachowca, menadżera (a takiego ostatecznie oczekujemy), który będzie restrukturyzował spółkę.

Spytam inaczej – jeśli prezes Korony miałby zarabiać mniej, np. 6-7 tys. to jakie możemy mieć wówczas wymagania wobec tego klubu? Czy jako Korona celujemy w poziom – z całym szacunkiem – Puszczy Niepołomice, czy jednak chcemy być liczącą się marką, walczącą o powrót do Ekstraklasy? Bo jeśli to drugie to Korona musi zatrudniać profesjonalistów. Czy realni fachowcy od sprzedaży, marketingu czy PR-u przyjdą tu pracować za 2-3 tys. miesięcznie? Ile miałby zarabiać ewentualny dyrektor sportowy (choć tu wiemy, że to stanowisko będzie raczej wypełniał trener)? Oczekujemy wielkich zmian w strukturach klubu, zatrudnienia „kozaków marketingu”, przy jednoczesnym żałowaniu 10 tys. na pensję dla najważniejszej osoby w strukturze administracyjnej, biorącej na siebie odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Swego czasu napisałem w osobnym tekście – prezes może zarabiać i 20-30 tys., ale niech z sukcesami zrestrukturyzuje klub, zbilansuje jego budżet, by nie dokładać do spółki. Podobnie z zatrudnionymi specjalistami – niech oni zarabiają i po 10 tys., ale niech ma to przełożenie w wielokrotności tych sum w tabelce „Przychody klubu”, niech zmieni się PR klubu, niech znów nastąpi moda na Koronę. Problem w tym, iż przez ostatnie lata było inaczej. Zdjęcie na „hocie” tego artykułu pojawiło się tu nieprzypadkowo.

Źródło: Biuletyn Informacji Publicznej

W sezonach 2018-2019 i 2019-2020 wynagrodzenie zarządu generowało koszt 714 tys. zł i 578 tys. zł (obniżka ta wynika w znacznej mierze z powodu pandemii i zredukowania wynagrodzeń o 50% w okresie 14 marca – 30 czerwca 2020 r.), co miesięcznie daje 59,5 tys. zł i 48 tys. zł. Są to informacje powszechnie dostępne, zawarte w sprawozdaniu finansowym spółki za powyższe okresy. Owszem, gaże były wysokie, nawet jak na realia Ekstraklasy, ale nijak miały się one do skuteczności zarządzania i bilansowania budżetu – owoce tych zarobków oceniła sama historia. Oczywiście – w tym wypadku padnie argument, iż były to czasy prywatnego właściciela, ale nie do końca się z tym zgodzę – jednak 28% udziałów wciąż miało tu miasto Kielce, co więcej – długi wygenerowane przez ten czas musi spłacić miasto. Jak do tych kwot ma się te sławetne 15 tysięcy?

Dlatego też zarzutów o wysokich zarobkach nowego prezesa totalnie nie przyjmuję. Z większym zrozumieniem – ze względu na inne opcje polityczne i rolę opozycji – jestem w stanie przyjąć pretensje o mianowanie na tę funkcję społecznego doradcy prezydenta Wenty – mec. Sławomira Gierady. I trzeba tu otwarcie powiedzieć, że przyznanie wprost, iż „czas wolontariatu” się skończył byłoby chyba najlepszą próbą zamknięcia tego tematu, a tak mamy w tym zakresie pożywkę dla części radnych – pożywkę, na której cierpi Korona. Pretensje dotyczyły również faktu, iż to właśnie osoba z bliskiego otoczenia Wenty została tymczasowym prezesem, a nie „sprawny menadżer”. Rzeczywiście – Sławomirowi Gieradzie brakuje doświadczenia na takim stanowisku, ale z pewnych względów na „docelowego” prezesa musimy jeszcze chwilę poczekać. Nie dziwię się więc, że tymczasowo prezydent mianował na tę funkcję zaufanego człowieka, a co istotne – prawnika i również członka Rady Nadzorczej. Bo w kwestii zapowiadanych audytów to właśnie znajomość prawa może być kluczowa w tym okresie przejściowym. A już propozycje radnych, by przez ten czas Sławomir Gierada pracował za darmo należy traktować jako zwykły populizm.

Nie chcę, by ten wpis zabrzmiał tak, że miasto robi wszystko tylko i wyłącznie dobrze. Widać, że nowe władze wciąż uczą się tego klubu – najświeższym przykładem jest wypowiedź prezesa Gierady o tym, iż nic nie wie na temat czasowej obniżki wynagrodzenia zarządu Korona S.A. – a kibice zorientowani w temacie wiedzą, że była to informacja powszechnie znana i publikowana w mediach. Dążę jednak do tego, że nowej Radzie Nadzorczej trzeba dać czas na zapoznanie się z całą dokumentacją i wieloma wątkami związanymi z ostatnimi latami działalności Korony.

Dlatego może zamiast robić „burze w szklance wody” o wynagrodzenie nowego prezesa, warto skupić się na innych, bardziej palących kwestiach? Dlaczego w tym momencie stanowisko dyrektora klubu „zarabia” więcej niż prezes? Czy wszystkie wydatki klubu były słuszne i czy broniły się merytorycznie? Czy prezes Zając za okres, w którym „odsunął się w cień” inkasował 100% wynagrodzenia? Dlaczego zarząd nie próbował w ogóle negocjować lub restrukturyzować zadłużenia w stosunku do niemieckiego akcjonariusza?

Znacząco zredukowano wydatki zarządu, co więcej – będzie on jednoosobowy. Wiemy, że zostanie przeprowadzony audyt dotyczący celowości wydatkowania środków przez klub w czasach „niemieckich”. Zapowiedziana jest konferencja, w której ogłoszony zostanie harmonogram działań w celu restrukturyzacji spółki. Poruszony będzie aspekt finansowy i sportowy. To są jakieś konkrety! Dlatego apeluję – poczekajmy na efekty, a nie róbmy wojenek politycznych z byle powodów. Wierzę, być może ślepo, że radni potrafią jednak bardziej merytorycznie zajmować się tematami Korony.

fot. Maciej Urban / CKsport.pl

Michał Siejak
Michał Siejak
Na pierwszym meczu Korony pojawiłem się w 1998 roku i od tej pory wszystko się zaczęło... Działalność medialną wokół klubu rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to przez 4 lata współprowadziłem portale kibiców - KoronaKielce.net i MKS-Korona-Kielce.pl, działając jednocześnie w SKKK "Złocisto Krwiści". W latach 2011-2019 tworzyłem telewizję klubową Korona TV. Teraz koroniarsko udzielam się na kanale Siejo TV na YouTube, w audycji "To My Scyzory" w Weszło FM i na portalu bandaswirow.com. Zawodowo realizuję materiały wideo dla Canal + Sport i kilku innych projektów.

Ostatnie artykuły

#NoweOtwarcie to…? 2/2 – dłuższe wypowiedzi

Wczoraj na naszej stronie opublikowaliśmy pierwszą część pomysłów zaprezentowanych przez kibiców Korony Kielce. Dziś pora zaprezentować drugi artykuł, zawierający dłuższe przemyślenia "Żółto-czerwonych" fanów...

#NoweOtwarcie to…? Cz. 1/2 – Twitter i krótsze wypowiedzi

Gdy parę dni temu w internecie została zainicjowana akcja #NoweOtwarcie, mało kto mógł się spodziewać, że spotka się ona z aż takim...

Jacek, królu złoty – wróciłeś!

Przed obecnym sezonem niektórzy żywili nadzieję, że będzie w klubie pewna osoba, która zamknie usta wszystkim krytykom. Człowieka, o którym mówiono, nie...

„Wysokie” wynagrodzenie nowego prezesa Korony. Wy tak na poważnie?

W ostatnich dniach w przestrzeni medialnej, a także na sesji Rady Miasta, podniosło się larum dotyczące wynagrodzenia nowego prezesa Korony Kielce. Polityczne...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj