Trenerze Bartoszek – dziękujemy!

Maciej Bartoszek odchodzi z Korony Kielce. Odchodzi z niej, mimo iż tematu jego zwolnienia teoretycznie nie było. Zanim jednak o najbardziej kontrowersyjnej kwestii związanej z całą sprawą, oddajmy cesarzowi, co cesarskie. Trenerze Maćku! Dziękujemy za wszystko! Kto wie, ale być może bez Pana, ten klub nie istniałby już w obecnej formie.

Co dał nam dobrego trener Bartoszek przez ostatni rok? Na pewno poczucie opuszczania Ekstraklasy z podniesioną głową. To nie były już minimalistyczne mecze a la Mirosław Smyła – nawet jeśli gubiliśmy punkty (a tak było niestety najczęściej), to w większości z tych spotkań kończyliśmy je z niedosytem. Bo Korona grała, nie bała się rywala, starała się podchodzić wysoko, bez kalkulacji.

Gdybym miał wskazać trzy osoby, które najbardziej przyczyniły się do uratowania tego klubu latem – byłby to Bogdan Wenta, Piotr Dulnik i Maciej Bartoszek. Oczywiście – wpływ na to, że Korona nadal istnieje to zasługa wielu osób, ale skupiam się na tych, tzw. decyzyjnych. I z tej trójki, być może, na pierwszym miejscu wskazałbym właśnie trenera Bartoszka. W pewnym momencie był on w Koronie człowiekiem-instytucją. Osobą, która nie tylko skupiała się na aspekcie trenowania drużyny, ale też ściągania do niej zawodników, rozmawiania ze sponsorami, radnymi, przekonywania Piotra Dulnika do pozostania przy Koronie, kreowania wizji tego klubu na najbliższe miesiące, itd. Nigdy tego nie zapomnimy trenerowi.

Maciej Bartoszek spowodował, że ten klub wreszcie zaczął zarabiać na zawodnikach. Wypromował kilku młodych Koroniarzy, nie bał się na nich postawić – dzięki tym ruchom klub na sprzedaży Daniela Szelągowskiego, Iwo Kaczmarskiego i Wiktora Długosza zarobił +/- 3 miliony zł. Czyli tyle, ile nie zarobił na transferach przez ostatnie… 10 lat?

Trener Bartoszek skompletował skład z niczego. Prawda jest taka, że latem wielu piłkarzy przyszło do Korony z braku laku – po prostu byli dostępni na rynku i mogli, ale nie musieli odpalić w I lidze. Część z nich irytuje bardziej lub mniej, ale są też perełki, typu Jacek Podgórski, na którym Korona może zarobić w przyszłości pieniądze.

Były już szkoleniowiec „Żółto-czerwonych” wniósł też do klubu entuzjazm, którego tak brakowało (i znów brakuje?) w Koronie. Patrzysz w marcu 2020 roku na tego gościa i pierwsza myśl – za nim można iść w ogień!

Niestety, nie był to też łatwy rok dla MB w Koronie. Ten entuzjazm powoli zaczął chyba z trenera uciekać, zamiast tego zaczęło pojawiać się coraz więcej irytacji. Sam Bartoszek po odejściu przyznał, że to była już inna Korona, niż ta, którą poznał w 2017 roku. Bo do tego klubu teraz, owszem, wchodzi się na świeżości, ale zastana rzeczywistość często brutalnie rzuca na glebę. Trener Bartoszek miał mnóstwo tej energii i siły, ale w końcu i jego to wszystko przerosło. Bo niestety, ale przez ostatnie lata, Korona tę energię z człowieka wysysa. Znamienny był widok szkoleniowca na ostatniej, pomeczowej konferencji w Jastrzębiu.

Trener Bartoszek miał tutaj budować długofalowy projekt. Szerokie kompetencje, dyrektor ds. sportowych, wizja 3-5-2 we wszystkich drużynach Korona S.A. To był ciekawy zamysł, choć niepozbawiony wad – myślę, że większość ekspertów czy kibiców zgodzi się, że powierzenie zbyt szerokich kompetencji trenerowi może stanowić problem w przypadku jego zwolnienia. Wszelkie wizje czy politykę transferową można wyrzucić do kosza w momencie rozstania. Skoro jednak zdecydowano się na takie niestandardowe rozwiązanie, należało dać szansę na sprawdzenie efektów. Niestety, można powiedzieć, że całe te plany nie zostały nawet wdrożone w życie.

I tu, oczywiście, bardzo ciężko będzie klubowi obronić wizerunkowo odejście trenera Bartoszka, akurat w tym momencie – po konferencji sprzed trzech tygodni i zeszłotygodniowych słowach prezesa. Nie chcę powielać już tych tematów poruszanych na innych portalach, o wielopłaszczyznowych konsekwencjach takiego ruchu pisałem parę dni temu TUTAJ. Teraz to obserwujemy, Korona znów przez chwilę stała się tematem piłkarskim nr 1 w Polsce – niestety w tym negatywnym kontekście.

Popełniono błędy. Jeśli były wątpliwości dotyczące MB, niepotrzebnie akcentowano funkcję dyrektora 3 tygodnie temu – przecież Bartoszek kształtem pionu sportowego zajmował się już parę miesięcy, teoretycznie nie była to jakaś nowa informacja. I oczywiście słowa prezesa Jabłońskiego sprzed tygodnia – jeśli pogłoski były realne, lepiej było nie mówić nic, niż dementować. To jest nawarzone piwo, które działacze muszą niestety wypić. Dla wielu odejście Bartoszka to oczywiście powód do świętowania, dla innych jednak może to być pierwsza tak poważna rysa na wizerunku zarządu. Teraz mozolna praca, by przed tą częścią koroniarskiej społeczności odbudować to nadszarpnięte zaufanie związane z tymi ostatnimi deklaracjami (nawet, jeśli były one dawane w dobrej wierze – by, „uspokoić” sytuację w klubie). Tę decyzję mogą obronić tylko ruchy w najbliższej przyszłości, a przede wszystkim – wyniki sportowe. Czasem tak jest, że podejmuje się niepopularne decyzje, by wyszło to na dobre – zobaczymy, czy będzie tak w tym wypadku.

Prawda jest taka, że ta miłość między Maciejem Bartoszkiem, a działaczami Korony, jakiś czas temu zaczęła się wypalać. Wyniki sportowe nie pomagały, choć był to tylko wycinek – powody rozstania były bardziej złożone. I jeśli miało to trwać tylko dla trwania, to być może dobrze, że zakończyło się to prędzej, niż później. Trenerze, mimo że nie pracuje już Pan dla Korony to Pana miejsce w historii klubu zapisze się na stałe. To właśnie Bartoszek będzie tym, który walczył o byt Korony, gdy ta w 2020 r. była na skraju upadku. I walczył skutecznie. Macieju Bartoszku, dziękujemy! Powodzenia, trenerze!

Michał Siejak
Michał Siejak
Na pierwszym meczu Korony pojawiłem się w 1998 roku i od tej pory wszystko się zaczęło... Działalność medialną wokół klubu rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to przez 4 lata współprowadziłem portale kibiców - KoronaKielce.net i MKS-Korona-Kielce.pl, działając jednocześnie w SKKK "Złocisto Krwiści". W latach 2011-2019 tworzyłem telewizję klubową Korona TV. Teraz koroniarsko udzielam się na kanale Siejo TV na YouTube, w audycji "To My Scyzory" w Weszło FM i na portalu bandaswirow.com. Zawodowo realizuję materiały wideo dla Canal + Sport i kilku innych projektów.

Ostatnie artykuły

Paweł Golański wraca do Korony!

Paweł Golański, po 6 latach przerwy, wraca do Korony Kielce! Tym razem w roli dyrektora sportowego - "Golo" będzie odpowiedzialny za wizję...

Głos trybun: Kibicem się jest… A nie bywa

Mój wpis jest kulminacją ciężkiej atmosfery wokół Klubu, która doprowadziła do odejścia Trenera. Nie będę tu pisał ani od ilu lat chodzę...

Głos trybun: Korona ma łączyć, a nie dzielić

Widząc co się dzieje wokół mojego ukochanego Klubu, poczułem się zobligowany, żeby wyrazić swoje zdanie na temat ostatnich wydarzeń. Rzadko piszę teksty...

Trenerze Bartoszek – dziękujemy!

Maciej Bartoszek odchodzi z Korony Kielce. Odchodzi z niej, mimo iż tematu jego zwolnienia teoretycznie nie było. Zanim jednak o najbardziej kontrowersyjnej...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj