Transfer Darii Wollenberg, czyli PR-owa bomba Korony

Stało się, Korona Kielce w poniedziałkowy wieczór poinformowała o zatrudnieniu Darii Wollenberg na stanowisku dyrektora marketingu i komunikacji. Tym samym 29-letnia gdańszczanka, na rzecz propozycji z Kielc, rezygnuje z posady rzecznika prasowego w wiceliderze Ekstraklasy, Rakowie Częstochowa. Na papierze jest to niewątpliwy sukces dla „Żółto-czerwonych”. Skąd taki ruch i co on właściwie oznacza dla Korony Kielce?

Daria Wollenberg to postać dobrze kojarzona w medialnym środowisku polskiej piłki nożnej. Przez kilka lat pracowała na stanowiskach PR-owych i marketingowych w Lechii Gdańsk i Zagłębiu Lubin, a ostatnio pełniła funkcję rzecznika prasowego w Rakowie. Przejście do Kielc jest zatem dla niej awansem zawodowym i był to główny czynnik decydujący o jej transferze do Korony.

Co ciekawe, kielecki klub „zapuścił sieć” na Wollenberg już parę miesięcy temu, we wrześniu. Rzeczniczka Rakowa pojawiła się już nawet na wstępnej rozmowie z ówczesnym prezesem, Markiem Paprockim, ale wstrzymała się z tym transferem, oczekując na zapowiadane zmiany w klubie. Jakiś czas później odezwał się obecny prokurent, Łukasz Jabłoński, który dzięki sporej determinacji i przedstawieniu wizji na funkcjonowanie klubu, zdołał przekonać Darię do przeprowadzki do Kielc, proponując jej połączenie stanowiska dyrektora marketingu i rzecznika prasowego.

Choć to transfer pozasportowy to według mnie klub daje jasny sygnał całej Polsce – nasze aspiracje sięgają Ekstraklasy, przygodę w I lidze traktując jako chwilowy okres przejściowy. Przed Darią Wollenberg spore wyzwanie, a ona sama za cel stawia sobie powrót Korony do komunikacyjno-marketingowej czołówki w Polsce. Ściągnięcie na takie stanowisko specjalisty z zewnątrz to pierwszy taki przypadek w historii klubu. Do tej pory za marketing odpowiadały osoby stąd – Bogdan Milczarek, Andrzej Jung i Katarzyna Dudek. Dominica Niehoffa nie wliczam, bo niemieckie czasy wymazuję personalnie z historii klubu, traktując jako anomalię.

Tak jak wspominałem ostatnio, dla Korony jest to świetny zatrzyk PR-owy, ale też to tylko jednorazowy zabieg, teraz czas na mozolną i niełatwą pracę. Do naprawy jest mnóstwo rzeczy, ale jestem przekonany, że Daria doskonale o tym wie, ma bowiem doświadczenie z wielu klubów. Niewątpliwy plus to fakt, iż środowisko koroniarskie ma ogromny potencjał, który obecnie jest tylko uśpiony. Bardzo mnie cieszy ponowna aktywność Stowarzyszenia Kibiców Korony. Nie przypominam sobie sytuacji, aby w taki sposób witano nowego pracownika klubu, to też może być #NoweOtwarcie w kontaktach na linii klub – kibice. Bocznymi kanałami o tym transferze wiedziało trochę osób, część się domyślała, ale podobało mi się, iż oficjalnie każdy trzymał język za zębami, czekając na podanie tej nowiny przez kanały klubowe. Niestety, jak to zwykle bywa w środowisku medialnym na Koronie – zabrakło niecałych dwóch godzin, gdyż na ostatniej prostej „wysypała się” jedna z redakcji.

Nie chcę powielać przemyśleń z ostatniego TEKSTU, na szybko wpadają mi jeszcze idee związane z odblokowaniem wszystkich zbanowanych kibiców na Facebooku czy wskrzeszeniem konta na Instagramie. To skandal, że w tych czasach ta platforma praktycznie nie żyła, mówię o storiesach, które są aktualnie chyba najlepszym oknem wystawowym w social mediach. Medialnie dużym wyzwaniem będzie też powstrzymanie przecieków wypływających z klubu, o których wspominałem wyżej. Przez ostatnie lata totalnie o to nie dbano, a Korona powinna być bardziej elitarną marką, która sama decyduje o tym, kiedy wychodzą z niej informacje. Czasem jest to nie do zrealizowania, ale np. w Częstochowie dało się utrzymać w tajemnicy jej odejście i dopiero klub o tym zakomunikował, publikując unikalny film.

Pod kątem pracy Biura Prasowego jestem pewien, że będzie dobrze, ciekawi mnie strona marketingowa. Dla Darii to debiut na takim stanowisku i na pewno spore wyzwanie, można się zastanawiać czy uda się mu sprostać. Brak kontaktów w środowisku z jednej strony jest minusem, a z drugiej plusem. To znak dla potencjalnych sponsorów – wchodzi zupełnie nowa osoba, nieuwikłana w żadne lokalne układy.

Czekamy z niecierpliwością na pierwsze efekty pracy. Każdy chce, aby o Koronie mówiło się dużo, ale wreszcie tylko dobrze. Powodzenia!

Chciałem jednocześnie złożyć z tego miejsca podziękowania za pracę w Koronie dla Katarzyny Dudek, która spędziła w tym klubie wiele lat. Powodzenia w nowych wyzwaniach zawodowych.

PS. Jeszcze jedno. Korona Kielce – czyżbyście tym ruchem mieli też nową osobę do sesji fotograficznych reklamujących koroniarskie gadżety? Sprytne! 😉

Michał Siejak
Michał Siejak
Na pierwszym meczu Korony pojawiłem się w 1998 roku i od tej pory wszystko się zaczęło... Działalność medialną wokół klubu rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to przez 4 lata współprowadziłem portale kibiców - KoronaKielce.net i MKS-Korona-Kielce.pl, działając jednocześnie w SKKK "Złocisto Krwiści". W latach 2011-2019 tworzyłem telewizję klubową Korona TV. Teraz koroniarsko udzielam się na kanale Siejo TV na YouTube, w audycji "To My Scyzory" w Weszło FM i na portalu bandaswirow.com. Zawodowo realizuję materiały wideo dla Canal + Sport i kilku innych projektów.

Ostatnie artykuły

#WalczyszKorono 2 (wideo)

Pierwsza odsłona tej akcji zakończyła się sporym sukcesem… Mówią, że drugie części zawsze wychodzą gorzej i to zwykle odgrzewane kotlety… W tym...

Budzimy się! Czas na #WalczyszKorono 2!

Do startu rozgrywek I ligi pozostało już tylko kilka dni. Przed Koroną Kielce prestiżowe starcie z Widzewem Łódź, a my mamy wrażenie, że...

Sztuka pożegnań – pięta achillesowa w Koronie

Tekst o odejściu z Korony Mateusza „Rooneya” Bukłata okazał się być - póki co - najbardziej poczytnym w krótkiej historii www.bandaswirow.com, odbił...

Mateusz Bukłat odszedł z Korony… „Rooney” – dziękujemy za WSZYSTKO!

Mati, „Pan Bu”, „Bunio”, po prostu „Rooney”! Od 1 stycznia 2021 roku swoją 10-letnią pracę dla klubu zakończył Mateusz Bukłat - jedna...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj