Po piekle jest jeszcze czyściec

Szkoda strzępić ryja – jak w zdjęciu tytułowym. Naprawdę. Korona Kielce przez cały poprzedni sezon smażyła się w piekle, ale gdy to się wreszcie skończyło to chyba wszyscy zapomnieliśmy, że niebo nie jest od razu. Najpierw męki w czyśćcu.

Co to, ku******, było? Przecież ci ludzie w żółto-czerwonych strojach grając w obronie wyglądali jak jakaś banda, która zebrała się pod sklepem grubo po 22 i już nie za bardzo kontaktuje, ale chce się poruszać. Dla fazki.

No dobra, sekunda merytoryki. Ciekawy początek w ofensywie, parę razy pokazał się Maciej Firlej. Ale gra w obronie wołała o pomstę do nieba. Zero wchodzenia w kontakt, krycie na radar. Żal, tak się nie da.

Ale pieprzyć to 0:3 z Niecieczą. Niejeden taki cios w ryj pewnie jeszcze przed nami. Najgorsze jest to, że zaczynamy październik, a nadal chce się po prostu rzygać. Te wszystkie skompromitowane facjaty, które doprowadziły do tego, że w niespełna 200-tysięcznym mieście wielu ludziom odebrano przyjemność czerpaną z wyrażania największej pasji, wciąż tutaj są.

Moje słowa są nieodpowiednie i brzydkie? Mam to w dupie. To, co zrobiliście z Koroną Kielce, zasługuje na najwyższą pogardę. Uciekam od tego jak mogę i patrzę z boku, ale gdy tylko odrobinę się nakręcę, to aż krew mnie zalewa i chciałbym się z wami ustawić na FAME MMA.

Jak w tym klubie wciąż może być jeszcze Krzysztof Zając? Jak ten klub formalnie wciąż może być jeszcze niemiecki? Błagam, ludzie, zróbcie coś, cokolwiek. Tego się nie da oglądać na boisku, tego się nie da oglądać z zewnątrz. I nic tego nie zmieni dopóki to będzie trwało.

Na boisku mamy przeciętną drużynę, której cel będzie pewnie stanowiło w miarę spokojne utrzymanie. Oby się udało. Ale nie to jest teraz największym problemem Korony Kielce.

Won. Spadajcie wszyscy, którzy do tego doprowadziliście. Przestańcie sprawiać, że moje serce i tylu osób z Kielc płacze. I nie – jak odejdziecie to nagle jeden z drugim nie nauczy się grać wślizgiem skutecznie i strzelać dobrze na bramkę. Ale będzie można jakoś ruszyć. I przestać mieć odruch wymiotny.

Jesteście kamieniem na organizmie tego klubu. Idę pooddychać świeżym powietrzem. Ile jeszcze tygodni tego gówna?

Niecałe 2 tysiące ludzi, 0:3 z Niecieczą, jesień. I śpiewy tych nielicznych kibiców: „Zrób tu porządek, Bartoszek, zrób tu porządek”.

Niechże to się wreszcie ruszy, bo jak nie umrzemy ze słabości to ze znużenia!

Marcin Długosz
Marcin Długosz
Od dziecka chciałem być blisko Korony Kielce i udało mi się to osiągnąć. Pracuję przy klubie odkąd mam 16 lat - najpierw jako dziennikarz CKsport, potem członek Biura Prasowego od lutego 2016 do marca 2018, a jeszcze później jako redaktor naczelny CKsport. Z Mateuszem Żelaznym skomentowałem też dziesiątki meczów Korony w radiu eM. Obecnie mieszkam w Warszawie i jestem częścią działu sportowego Super Expressu. Klub to dobro wspólne każdej osoby o żółto-czerwonym sercu - jeśli tylko mogę jakoś pomóc, to nie może mnie tu zabraknąć!

Ostatnie artykuły

Szkoda, że tak późno! Krzysztof Zając nie jest prezesem Korony!

Stało się, to co stać się musiało! Krzysztof Zając nie jest już prezesem Korony Kielce! Jest to konsekwencja czwartkowego przejęcia klubu przez...

W czwartek Korona będzie w rękach miasta. Prezydent Wenta wytypował niespodziewanego prezesa

Wydaje się, że Korona Kielce już za chwileczkę, już za momencik będzie w rękach miasta. W czwartek nastąpi oficjalne podpisanie umowy sprzedaży...

Mecz Pucharu Polski z Arką przełożony, ale Korona już trenuje

Sytuacja epidemiczna w Koronie Kielce powoli wraca do normalności. W środę drużyna wznowiła treningi po 10-dniowej kwarantannie. Z oczywistych względów nie odbędzie...

We wtorek to już na pewno… Będzie kibic zadowolony

To, co miało wydarzyć się w środę, stanie się w przyszły wtorek - takie zapewnienia płyną do nas z kieleckiego ratusza. To...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj