Nowy prezes Korony – jaki powinien być?

Przed Koroną czas zmian. Od decyzji podjętych w niedalekim czasie zależeć będzie wieloletnia przyszłość klubu. Na ten moment w 99,9% możemy być pewni, że stuprocentowym udziałowcem Korony zostanie Miasto Kielce. Pojawiają się już pierwsze plotki dotyczące obsady stanowiska prezesa. Pora zadać więc to pytanie – jaki powinien być nowy prezes Korony?

Zanim odpowiem na powyższe pytanie, chciałbym, abyśmy najpierw historycznie przeanalizowali wybory na prezesa Korona S.A. od momentu przejęcia klubu przez miasto + współrządzenia z niemieckim właścicielem.

2008-2010 Tadeusz Dudka

Pierwszy prezes mianowany przez Miasto Kielce. Przedsiębiorca prowadzący sklep z odzieżą sportową, były piłkarz Błękitnych, następnie działacz w tym klubie i ŚZPN-ie. Odszedł w niejasnych okolicznościach, mimo iż każdy wiedział, że kieruje sklepem, został zwolniony w trybie dyscyplinarnym za… prowadzenie działalności gospodarczej.

2010-2014 Tomasz Chojnowski

Bliski współpracownik i zaufany człowiek prezydenta Wojciecha Lubawskiego (do pewnego momentu). To za jego czasów powstała i sukcesy święciła „Banda Świrów”. Za jego czasów również powstały historie o rzekomych reklamówkach z pieniędzmi. To co wiemy na pewno to fakt, że Tomasz Chojnowski został skazany przez sąd za przywłaszczenie 180 tys. zł na szkodę spółki Korona i oszustwo na kwotę ponad 21 tys. zł.

2014-2017 Marek Paprocki

Wieloletni dyrektor klubu, mianowany na funkcję prezesa, by „posprzątać” finansowo po erze Tomasza Chojnowskiego. To mu się udało, wprowadzony plan naprawczy wyprowadził klub na prostą, a jakość piłkarska drużyny nie ulegała pogorszeniu. Z drugiej strony – prezes Paprocki dał się poznać jako sternik całkowicie niemedialny, skonfliktowany z wieloma piłkarzami i pracownikami, przez całą kadencję toczący wojnę ze Stowarzyszeniem Kibiców Korony Kielce. Następnie przez kolejne 3 lata współrządził z prezesem Zającem, niemal doprowadzając do upadku klubu.

2017-2020 Krzysztof Zając

Naprawdę, nie wracajmy już do tego.

Jakie możemy wyciągnąć wnioski na podstawie tych czterech postaci? Albo inaczej – jaki prezes Korony nie powinien być? Na pewno plusów prezydentowi Wencie nie przysporzy mianowanie na to stanowisko jego bliskiego współpracownika lub miejskiego urzędnika. Z drugiej strony – znajomość szatni, bycie wieloletnim piłkarzem, nie predestynuje jednocześnie do zajęcia tak odpowiedzialnej funkcji jak prezes zarządu. Zachowując odpowiednie proporcje – Oliver Kahn jest piłkarską legendą, ale nie został od razu szefem Bayernu. Przez najbliższe 2 lata piastuje funkcję dyrektora, przyglądając i ucząc się jednocześnie pracy sterników, by rządy objąć w 2022 roku. Jako Korona Kielce nie możemy na funkcję prezesa „wsadzić” ponownie osoby, która przez kolejne lata będzie eksperymentować na wielu polach, uczyć się tej funkcji i sztuki negocjacji z piłkarzami, pracownikami oraz kontrahentami. Kibice Korony mają też dość głowy klubu, która fatalnie wypada w mediach i przed każdym wystąpieniem trzeba drżeć, czy aby prezes znów nie powie czegoś głupiego. Przykład prezesa Chojnowskiego czy Zająca pokazuje również, że budżet nie jest z gumy i pieniędzmi należy rozsądnie gospodarować.

Dużo tych wymagań, a to dopiero początek. Już wiemy, że nie jest łatwo znaleźć odpowiedniego kandydata, a dobry fachowiec nie przyjdzie tu pracować za niskie pieniądze, z miłości dla Korony. Ile taki prezes powinien zarabiać? Tutaj też powołajmy się na historię, prześledźmy ostatnie dostępne dane dotyczące spółki Korona S.A – sprawozdanie finansowe za okres 01.07.2018-30.06.2019 (najnowsze nie zostało jeszcze opublikowane).

Żródło: Biuletyn Informacji Publicznej

Za poprzedni rok obrotowy zarząd klubu Korona S.A. w postaci Krzysztofa Zająca i Marka Paprockiego otrzymał wynagrodzenie w wysokości ponad 714 tys. zł, co daje 59,5 tys zł za miesiąc. Oczywiście, należy wziąć pod poprawkę, że za bieżący rok to wynagrodzenie będzie pewnie niższe, głównie ze względu na obniżki wynikające z pandemii, ale podsumowując to wszystko – jakość i skutki decyzji podejmowanych przez zarząd – TO SĄ OGROMNE PIENIĄDZE, bardzo źle wydatkowane… Czy Koronę stać na płacenie takich pensji nowemu zarządowi? Na pewno nie. Ale czy stać choćby na połowę?

Warto tutaj podać przykład Wisły Kraków. Marzena S. i Damian D., rządząc klubem w 2017 i 2018 roku, wypłacili sobie odpowiednio 728 i 906 tys. (przypomnijmy – w Koronie, dużo mniejszym klubie – 714 tys.) Po powołaniu jednoosobowego zarządu i przejęcia sterów przez Piotra Obidzińskiego wynagrodzenie udało się zniwelować do 260 tys. zł, przy jednoczesnej restrukturyzacji i znacznym oddłużeniu Wisły.

Dlaczego o tym piszę? Taki scenariusz wyobrażam sobie właśnie w Kielcach. Nie oszukujmy się – jeżeli chcemy, by klubem rządził sprawny menadżer, z doświadczeniem w sektorze finansowym, umiejętnościami zarządzania zasobami ludzkimi – musi on zarabiać dużo jak na kieleckie warunki. To jednak wciąż o wiele mniej niż pensja dwuosobowego zarządu KZ & MP za lata 2018-2019. Wolę, by Korona płaciła spore kwoty nowemu prezesowi (nieporównywalnie większe niż za poprzednich miejskich rządów), ale by były one faktycznie przeznaczane na profesjonalistę.

Choć Korona znów będzie spółką miejską to w tym wypadku zatrudnienie fachowca spoza Kielc, nieuwikłanego w jakiekolwiek lokalne układy, będzie spełnieniem oczekiwań wielu kibiców. Gwarancją, że prezydent Bogdan Wenta na poważnie chce podejść do tematu Korony, odrzucając klucz „miejsko-urzędniczy”, a zatrudniając niezależnego menadżera. Mamy w bagażu 12-letnie doświadczenie, pora na uniknięcie błędów powielanych przez poprzednie miejskie władze i zarządy, pora na nową jakość.

Taki prezes, prócz wiedzy z zakresu finansów, restrukturyzacji i sportu, powinien mieć odpowiednie pojęcie z zakresu PR-u i współpracy z mediami. Ileż to było już afer „z niczego” wokół Korony, konfliktów z byłymi piłkarzami czy pracownikami. A gdy wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy to z honorami zaczęto żegnać piłkarzy, którzy spuścili ten klub z Ekstraklasy… Wielu ex-Koroniarzy w gorzkich słowach wypowiada się na temat obecnej Korony, pora spróbować to zmienić i sprawić, by rządzenie Koroną opierało się nie tylko na tym, co „tu i teraz”, ale dostrzegać też wieloletnią historię i doceniać jej elementy. Takie postrzeganie klubu być może nie przyniesie wymiernych korzyści w tabelkach Excela, ale znacząco wpłynie na długofalową poprawę wizerunku. A co do współpracy z mediami… Ich nie można próbować sobie podporządkowywać, te relacje muszą być partnerskie, a nie na zasadzie „nie krytykujcie nas, a będziecie dostawać informacje”.

Koronę trzeba zacząć wreszcie traktować jak poważną firmę, a nie „miejską spółkę” (w negatywnym tego słowa znaczeniu) czy niemiecką korporację, ale tylko z nazwy, bo w praktyce organizacyjnie była to przysłowiowa Stal Mielec. Nowy prezes, po pojawieniu się w klubie, musi być przygotowany na to, że wiele osób zacznie pukać do jego drzwi, by próbować się spoufalać lub tłumaczyć, że różnych spraw nie da się załatwić, bo w jakimś zakresie osiągnięto już w Koronie sufit. Wierzę, że mianowana na to stanowisko osoba będzie miała w swoim gronie odpowiednich doradców (wyselekcjonowanych jeszcze przed pojawieniem się w zarządzie) i nie da uwikłać się w skostniałą strukturę Korony. Zapewne już duża w tym rola m.in. prezesa Suzuki Motor Poland, Piotra Dulnika, który mocno zaangażował się w uratowanie Dumy Kielc, obserwuje ten klub od jakiegoś czasu i na pewno ma wiele owocnych przemyśleń. Wielu kibiców Korony liczy, że tak mocne wsparcie głównych sponsorów to rzeczywiście gwarancja jakości i profesjonalizacji do standardów firm takich jak Suzuki właśnie.

Chciałoby się wreszcie, aby nowy prezes był otwartym człowiekiem wobec kibiców, a klub prowadził transparentnie. Oczywiście, funkcja w zarządzie jest odpowiedzialnym i poważnym stanowiskiem, ale osobiście marzy mi się przebojowy człowiek, w granicach 40-50 lat, sprawnie poruszający się w nowych mediach. Bez zbędnego nadęcia i dystansu – jak mocno poprawia to wizerunek klubu świadczą przykłady Bogusława Leśnodorskiego w Legii czy Jarosława Królewskiego w Wiśle (choć w tym drugim wypadku powoli widzimy przesadę w drugą stronę).

Otwartość wobec kibiców powinna przejawiać się nie tylko w internecie. Nowy prezes musi mieć odwagę do partnerskich rozmów, m.in. ze Stowarzyszeniem Kibiców Korony Kielce. Mam wrażenie, że przez wiele lat klub i kibice funkcjonowali osobnymi ścieżkami, jedni po cichu wyśmiewali drugich i odwrotnie. Ba, nie tylko mam wrażenie, ale z całą stanowczością mogę napisać, że tak było i jest. Dobrze byłoby znaleźć wreszcie punkt wspólny i razem współtworzyć ten klub. Najbardziej uwypuklający w tym względzie problem kojarzy mi się z funkcjonowaniem oficjalnego Sklepu Kibica i D3G (czy wcześniej FanatyKK). Klub i kibice mają swoje osobne gadżety, co niepotrzebnie prowadzi do podziałów i zmniejsza zyski. Nie wierzę, że obie strony nie będą osiągnąć satysfakcjonującego porozumienia w tym zakresie, z obopólną korzyścią dla Korony. Dobre relacje z kibicami pozwolą na wystartowanie z emisją akcji – to też sprawiłoby poczucie powiązania kibiców z klubem i wpływania na jego przyszłość.

Pomimo obszerności tego tekstu to jest i tak powierzchowne podjęcie tego tematu. Z drugiej strony – zdaję sobie sprawę, że części z tych postulatów pewnie nie uda się zrealizować. Dochodzące nas jednak pogłoski każą wierzyć, że wiele z nich może się spełnić. Podobno prezesem Korony faktycznie ma być człowiek z zewnątrz, z doświadczeniem menadżerskim i sportowym, w wieku nie over 60, a młodszy. Życzmy sobie, by podjęta decyzja była dobra. Od tego zależy przyszłość klubu i kierunek, w którym pójdzie Korona.

Michał Siejak
Michał Siejak
Na pierwszym meczu Korony pojawiłem się w 1998 roku i od tej pory wszystko się zaczęło... Działalność medialną wokół klubu rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to przez 4 lata współprowadziłem portale kibiców - KoronaKielce.net i MKS-Korona-Kielce.pl, działając jednocześnie w SKKK "Złocisto Krwiści". W latach 2011-2019 tworzyłem telewizję klubową Korona TV. Teraz koroniarsko udzielam się na kanale Siejo TV na YouTube, w audycji "To My Scyzory" w Weszło FM i na portalu bandaswirow.com. Zawodowo realizuję materiały wideo dla Canal + Sport i kilku innych projektów.

Ostatnie artykuły

#NoweOtwarcie to…? 2/2 – dłuższe wypowiedzi

Wczoraj na naszej stronie opublikowaliśmy pierwszą część pomysłów zaprezentowanych przez kibiców Korony Kielce. Dziś pora zaprezentować drugi artykuł, zawierający dłuższe przemyślenia "Żółto-czerwonych" fanów...

#NoweOtwarcie to…? Cz. 1/2 – Twitter i krótsze wypowiedzi

Gdy parę dni temu w internecie została zainicjowana akcja #NoweOtwarcie, mało kto mógł się spodziewać, że spotka się ona z aż takim...

Jacek, królu złoty – wróciłeś!

Przed obecnym sezonem niektórzy żywili nadzieję, że będzie w klubie pewna osoba, która zamknie usta wszystkim krytykom. Człowieka, o którym mówiono, nie...

„Wysokie” wynagrodzenie nowego prezesa Korony. Wy tak na poważnie?

W ostatnich dniach w przestrzeni medialnej, a także na sesji Rady Miasta, podniosło się larum dotyczące wynagrodzenia nowego prezesa Korony Kielce. Polityczne...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj