Grecy jadą do Kielc

Gdyby słowa można było wizualizować, “minimalizm” przybrałby postać najbliższego rywala żółto-czerwonych – Odry Opole. O ile jednak zwykle “minimalizm” jest używany w negatywnej konotacji, to w przypadku podopiecznych Dietmara Brehmera jest on jak najbardziej pozytywny.

Wystarczy spojrzeć w tabele. Niebiesko – czerwoni mają 16 punktów, 5 zwycięstw i tylko dwa punkty straty do miejsca premiowanego bezpośrednim awansem. Dlaczego zatem “minimalizm”? Tutaj trzeba zerknąć w wyniki konkretnych spotkań. Nie wiem czy piłkarze z Opola założyli się z kumplami, że odwalą jakiś fajny numer czy może zapatrzyli się w legendarną ekipę Otto Rehhagela, ale fakt jest taki, że podobnie jak mistrzowie Europy z 2004 roku, są twardzi w defensywie i minimalnie skuteczni w kontratakach. Gdyby Angelos Charisteas wiedział o istnieniu Odry Opole, jestem pewien, że nad jego łóżkiem zawisłby szalik “Wikingów Południa”  tuż obok podobizny Dawida Korta.

Na pięć wygranych spotkań w tym sezonie, Odra czterokrotnie wygrała 1-0, a trzykrotnie do siatki trafił właśnie Kort. Ba! Piąty wygrany mecz, Odra też przemęczyła jedną bramką, zwyciężając 2-1 po golu zdobytym w 90. minucie, autorstwa – a jakże – Dawida Korta.

W lidze, w której umiejętności czysto piłkarskie liczą się zdecydowanie mniej niż skłonność do typowej rąbanki i okopywania się w defensywie, powyższe fakty nie są dla Korony optymistyczne. Grę w defensywie na pierwszoligowym poziomie nasi niedzielni goście opanowali do perfekcji.

– Pierwsza liga jest ligą bardzo fizyczną, jest wielu graczy z bardzo wysokimi umiejętnościami, ale jeśli ta wirtuozeria nie jest poparta twardą walką, fizycznością i mocnym trzymaniem się na nogach, to jest ciężko o efekty – mówi Krzysztof Kiercz, wychowanek Korony Kielce i były zawodnik Odry Opole

Korona – jako zespół, który wciąż się zgrywa – nie czuje się najlepiej w ataku pozycyjnym, mogącym rozerwać ciasne szyki przed bramką Kacpra Rosy. Zgranie zespołu, też raczej będzie przemawiało na korzyść Odry.

– W pierwszej czy drugiej lidze ważna jest zespołowość. Widać to w meczach, że jeśli jedna czy dwie jednostki zaczynają się wyłamywać, nie pasują, to czegoś zaczyna brakować. Pojawiają się luki, błędy, podwojenia w strefach i przeciwnik łatwo znajduje okazję do zdobycia bramki – kontynuuje Kiercz.

Koronę czeka zatem jedno z trudniejszych spotkań, ale nie jest w nim na straconej pozycji.

– Walka, wybieganie, mądrość, taktyka i niezwykle ważne stałe fragmenty gry, które na tym poziomie albo pozwalają zabezpieczyć wygraną, bądź wrócić do meczu i złapać kontakt. Na te aspekty trzeba zwrócić w niedzielę szczególną uwagę. Korona musi patrzeć przede wszystkim na siebie. Jeśli będą to te najlepsze momenty z poprzednich spotkań i jeśli w ich wykonaniu ten mecz będzie zbliżony do tego w Tychach, to trzy punkty mogą zostać w Kielcach – kończy wychowanek żółto-czerwonych.

Niestety jeden atut został Koronie odebrany jeszcze przed meczem (ok dwa, bo zastąpić Iwo Kaczmarskiego, też nie będzie łatwo). Wprowadzenie w Kielcach czerwonej strefy zablokowało kibicom możliwość dopingowania swojego zespołu, więc na pewno w niedzielę ściany Suzuki Areny będą pomagać nieco mniej. Po zespole jednak widać, że zwycięstwo w Tychach wpłynęło na nich pozytywnie i przy maksimum zaangażowania oraz odrobinie szczęścia, nawet koronawirus nie powinien przeszkodzić w rozegraniu dobrego meczu.

Mateusz Żelazny
Mateusz Żelazny
Niektórzy znają tylko mój głos, inni kojarzą mnie z wizji. Każdy jednak wie, że mam żółto-czerwone serce. Od prawie dekady komentuję mecze Korony na antenie radia eM. Od 2017 roku ponownie pracuję w Telewizji Polskiej, gdzie poza innymi obowiązkami, mówię o Koronie i współtworzę Magazyn Sportowy. Kiedyś pisałem dla Przeglądu Sportowego - dziś, ku rozpaczy niektórych, piszę głównie na Twitterze oraz od niedawna tutaj. Poza tym piłkę znam na wylot. Zwiedziłem większość boisk i stadionów regionu jako zawodnik i sędzia.

Ostatnie artykuły

Szkoda, że tak późno! Krzysztof Zając nie jest prezesem Korony!

Stało się, to co stać się musiało! Krzysztof Zając nie jest już prezesem Korony Kielce! Jest to konsekwencja czwartkowego przejęcia klubu przez...

W czwartek Korona będzie w rękach miasta. Prezydent Wenta wytypował niespodziewanego prezesa

Wydaje się, że Korona Kielce już za chwileczkę, już za momencik będzie w rękach miasta. W czwartek nastąpi oficjalne podpisanie umowy sprzedaży...

Mecz Pucharu Polski z Arką przełożony, ale Korona już trenuje

Sytuacja epidemiczna w Koronie Kielce powoli wraca do normalności. W środę drużyna wznowiła treningi po 10-dniowej kwarantannie. Z oczywistych względów nie odbędzie...

We wtorek to już na pewno… Będzie kibic zadowolony

To, co miało wydarzyć się w środę, stanie się w przyszły wtorek - takie zapewnienia płyną do nas z kieleckiego ratusza. To...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj