Głos trybun: Życie po Niemcu? Niekoniecznie

Co jeśli Niemcy zostaną? U sterów nadal pozostanie kieleckie, pełne charyzmy the dynamic duo Zając & Paprocki? Scenariusz wykluczany przez koroniarską społeczność, co do zasady, praktycznie od samego początku. Niestety w ostatnich dniach pojawiło się wiele znaków świadczących o możliwym utrzymaniu obecnego stanu.

Znak Pierwszy

#WoIstDirk Wielkie uznanie dla wszystkich za tą akcję. Szacuneczek. Kolejka dla wszystkich! Osobiście delektowałem się łikendem czilując z rodzinką ale, bodaj w niedzielę wieczorkiem, znane u każdego zaciekawienie – co tam na tłiterku? Eksplozja. Tsunami. Wszędzie. W poniedziałek podłapują dziennikarze. Trudno się dziwić Koroniarzom, skoro zarząd, rzekomo nie ma kontaktu z Niemcami od dłuższego czasu, a wiadomo w jakiej sytuacji znalazł się Klub, kibice postanowili „zadzwonić” do Dirka po swojemu. O dziwo, we wtorek, cóż za przypadek, Zając informuje, że jest w kontakcie z Niemcami już od dłuższego czasu „Rozmawiamy z nimi, od kilku dni, dosyć intensywnie” Dobra, dobra… Wszyscy w Kielcach znamy już tą słowną, najdelikatniej ujmę, gimnastykę prezesa. Szambo wybiło w Bremie. Jest dywanik? Będzie dymisja?

Znak drugi

Wtorkowy wywiad prezesa dla Radia Em, cyt.: „ Czuję odpowiedzialność. Nie zamierzam się od niej uchylać. Jako prezes zarządu odpowiadam za to, co dzieje się w tym momencie. Przed sezonem wydawało mi się, że skonstruowaliśmy drużynę bardzo dobrej jakości. Pierwsze spotkania, szczególnie w okresie przygotowawczym, utwierdziły nas w tym przekonaniu. Polegliśmy jednak w sferze mentalnej. Zabrakło prawdziwych przywódców.”

Ewidentnie można odczytać ze słów pana Krzysztofa świadomość popełnionych błędów i możliwe do wystąpienia, w ich następstwie, konsekwencje – łącznie z dymisją. Błędnie zbudowana kadra – z pominięciem piłkarskich prawideł, błędny wybór szkoleniowca – ratownika, niespotykana w Koronie w czasach postkolporterowskich rotacja na stanowisku trenera. Prezes miotał się w decyzjach, podejmował za duże ryzyko i w efekcie spuścił Koronę do I ligi. Podjęte kroki mogące uratować Klub przy „zielonym stoliku”, swoisty Plan B, master plan na miarę Księcia Iktrorna czy Braci Be okazuje się niewypałem. Niby każdy wiedział, a jednak się łudził. Czy ta życiowa zasada powinna przyświecać dorosłemu liderowi organizacji? Czy rozsądny, kompetentny, mający ogląd rzeczywistości i wiążących się ze swoimi działaniami, konsekwencjami, prezes próbowałby utworzyć koalicję klubów ekstraklasy przeciwko Zbigniewowi Bońkowi tak, aby wymusić na nim realizację, wygłoszonych zapewnień o braku otrzymania licencji przez Raków, w chwili braku rozpoczęcia prac przy budowie stadionu w Częstochowie? Ruch z góry nacechowany dużą dozą niepowodzenia, ryzykowny, zwyczajnie głupi. Bo kto ośmieliłby się występować przeciwko prezesowi federacji opierając się jedynie o słowa wypowiedziane u Stanowskiego w programie. W normalnym stanie właścicielskim prezes właśnie pakowałby mandżur.

Znak trzeci

Prezydent zaprasza prezesa do ratusza. Przed wejściem Zając zostaje zaczepiony przez nieustraszonego tłiterowego recenzenta działań zarządu (pozdro!). Pada pytanie o ewentualną dymisję. Naturalne. Człowieku zepsułeś już tyle w Koronie – miej honor! Ustąp.
Jakże odmienna była już mowa ciała prezesa. Luz. Uśmiech. Najwidoczniej oczekiwana „suszarka” od Niemców nie nastąpiła. Wręcz, uważam odwrotnie, jest poparcie dla działań prezesa. „Wtedy jak się mnie rada nadzorcza odwoła” Typowa Smudowa składnia. Przekaz jasny. Nieoficjalne wtorkowe wieści z klubowych korytarzy połączone z zachowaniem jegomościa potwierdzają tylko ten fakt. Niemcy zostają. Zając też. Niestety.

Znak czwarty

Czwartkowa rozmowa Trenera z nowym rzecznikiem. Padają słowa o wstępnych ruchach kompletowania kadry na przyszły sezon. Zakładam, że trener jest już pozbawiony złudzeń. Wynik sportowy jest jaki jest. Plan B Zająca również nie zadziała i Korona przy „stoliku” nie zostanie w Ekstraklasie.

Ale czy można szukać, oglądać, wstępnie rozmawiać z zawodnikami z pustymi kieszeniami? Niekoniecznie. Dedukcja i odrobina logiki, połączone ze, znowu nieoficjalnymi informacjami, każą twierdzić, że dokapitalizowanie nastąpi. Trener jest rozsądną osobą i bez wątpienia nie będąc wyposażony w zapewnienia ze strony zarządu, ewentualnie właścicieli, nie robiłby z siebie pośmiewiska w środowisku szukając zawodników bez środków. Oby tylko nie padł ofiarą niemieckich „fochów”…

Znak piąty

Kolejna, udana kibicowska inicjatywa #ZajacOUT zaczyna mocniej drążyć skałę. Skala działań okazuje się dużo większa. Dotychczas, za swoje czyny, prezes musiał jedynie wysłuchiwać krytyki ze strony niewielkiej grupy, dobrze zorientowanych w kuluarach działalności klubowej dziennikarzy, a i niewielu kibiców uważało podobnie. Może dlatego, że część środowiska uległa zapewnieniu prezesa o 3-letnim planie budowy klubu? Może ekstraklasa była usypiającym czynnikiem? Czy może geneza sporu na linii Zając – opozycyjni dziennikarze przybrała charakter osobisty? Spadek ostatecznie przelewa czarę goryczy. Zbiega się z upływem 3-letniego okresu udzielonego kredytu zaufania. Do mniejszości dołącza większość. Liczne w mediach oceny całokształtu prezesury Zająca pokazują skalę niekompetencji, popełnionych błędów i wikłania się w toksyczne dla Korony relacje. Ujawnione zostają kolejne tajemnice kuchni działań prezesa. Zarzuty są uzasadnione.

Znak szósty

Długo oczekiwany znak życia Hunsdorferów ujrzał światło dzienne na oficjalnej stronie klubowej. Czy zaspokoił, spragnionych konkretów ze strony większościowych współwłaścicieli, kieleckich sympatyków? Niech każdy sam sobie na to odpowie. Wydźwięk oświadczenia daleki jest od oczekiwanego. Pełne jest ogólników, niedopowiedzeń. Dobór słownictwa wydaje się celowy, tak aby niejako utrwalić przekonanie, że Niemcy chcą zostać ale znowu tak nie do końca. Znamienne za to, w kontekście dalszej prezesury Zająca, jest podziękowanie prezesowi za podjęte przez niego starania w funkcjonowaniu klubu. Wydaje się, że współwłaściciele właściwie ocenili trud prezesa włożony w uzyskanie pomocy zapewnionej przez rządowe „tarcze” antykryzysowe czy też związkowe wsparcie dla klubów piłkarskich. Nie bez znaczenia pozostaje jednak fakt, że rządowe wsparcie przysługiwało KAŻDEMU podmiotowi gospodarczemu, któremu przychody spadły o 15%. Wystarczyło skrupulatnie wypełnić odpowiedni wniosek. PZPN poluzowuje również kryteria licencyjne na przyszły sezon. Koronawirus okazał się w przypadku prezesa Korony zbawienny. Udało się nawet uruchomić sprzedaż wirtualnych biletów, na mecze Korony odbywające się w Kielcach bez udziału publiczności, dopiero z początkiem czerwca, ale zawsze. W oczach Niemców menadżment Korony jawi się jako sprawnie działający mechanizm, a sam prezes jako główny architekt przeciwpandemicznych działań.

Znak siódmy

Zmiana na stanowisku rzecznika niesie za sobą, długo oczekiwane otwarcie Zająca na media, inne od sprzyjających prezesowi. Wirtualna obecność w Superpiątku, na antenie C+, w opinii większości kibiców czy też ekstraklasowych obserwatorów jest całkowitą porażką Zająca. Prezes nie przyjmuje krytyki. Nadal uważa swoje działania za odpowiednio uzasadnione. Nie potrafi się z zmierzyć z kierowanymi pod jego adresem zarzutami. Zrzuca odpowiedzialność za kształt kadry na Lettieriego czy na Smyłę. Potwierdza niejako to, co wypływało z oświadczenia niemieckich współwłaścicieli, czyli brak jakichkolwiek jasnych, wiążących deklaracji względem klubu. Łatwo traci równowagę gdy zostaje przyparty do muru. Sam przyznaje, że wiele rzeczy „nie trzyma się kupy”. A jednak nie przeszkadza to prezesowi jasno i stanowczo stwierdzić, że ewentualna dymisja nastąpi tylko wtedy, kiedy on sam tak zdecyduje. Pewność siebie niczym u Tysona przekonanego o jego wyższości nad ringowym przeciwnikiem. Wymowne. Twierdza Zając wydaje się nienaruszona.

W obliczu powyższego wydaje się, że „It is usless to resist” jak powiedział Lord Vader do Luk’a… ale obecnie Koroniarze musimy być jak Ruch Oporu! Nie można się poddawać, nie można odpuszczać nawet na chwilkę. Nadal trzeba cisnąć, punktować, wytykać błędy. Analizować je i pokazywać Zającowi konsekwencje jego działań, bo on sam, jak widać w ostatnich latach, ich nie dostrzega. Co więcej, dotychczasowa działalność zarządu w ocenie jego samego jest należyta. Nic tam lecąca na łeb frekwencja przy Ściegiennego, spadek z Ekstraklasy, utrata Korona TV itd. „Jest super, jest super więc o co ci chodzi”.

Zakładam, że nie pozbędziemy się prezesa z Kielc póki w Koronie nie zostanie kamień na kamieniu, bo stadion praktycznie już jest pusty i nie, nie jest to efekt pandemii. Wyjście wydaje się, jest jedno. Zająca trzeba edukować. Oporny jest to materiał, dodatkowo przekonany o własnej nieomylności. Może wreszcie dotrze do niego, że wszystkim w Kielcach zależy na Koronie.

Mr. Cardozo

Teksty, które pojawiają się w rubryce „Głos trybun” piszą kibice Korony Kielce i przesyłają na adres redakcji: glos.trybun@bandaswirow.com. Redakcja publikuje je w niezmienionej formie i nie bierze odpowiedzialności za ich treść. Autor wysyłający artykuł akceptuje regulamin i bierze za tekst pełną odpowiedzialność.

Głos Trybun
Głos Trybun
To ja - Wasz głos na tej stronie. Chcesz pogadać z innymi w szerszy sposób o przyszłości klubu? Może coś powspominać? A może tak po ludzku wkurzyła się gra jakiegoś pomocnika lub chcesz docenić postawę bramkarza? Wysyłaj tekst: glos.trybun@bandaswirow.com.

Ostatnie artykuły

Szkoda, że tak późno! Krzysztof Zając nie jest prezesem Korony!

Stało się, to co stać się musiało! Krzysztof Zając nie jest już prezesem Korony Kielce! Jest to konsekwencja czwartkowego przejęcia klubu przez...

W czwartek Korona będzie w rękach miasta. Prezydent Wenta wytypował niespodziewanego prezesa

Wydaje się, że Korona Kielce już za chwileczkę, już za momencik będzie w rękach miasta. W czwartek nastąpi oficjalne podpisanie umowy sprzedaży...

Mecz Pucharu Polski z Arką przełożony, ale Korona już trenuje

Sytuacja epidemiczna w Koronie Kielce powoli wraca do normalności. W środę drużyna wznowiła treningi po 10-dniowej kwarantannie. Z oczywistych względów nie odbędzie...

We wtorek to już na pewno… Będzie kibic zadowolony

To, co miało wydarzyć się w środę, stanie się w przyszły wtorek - takie zapewnienia płyną do nas z kieleckiego ratusza. To...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj