Głos trybun: CowKoronie, NaKoronie, PoKoronie…

CoWypada NaPisać PoKompromitacji w rozgłośni regionalnej polskiego radia? Są miejsca na Ziemi, które w niewytłumaczalny sposób naginając prawa fizyki przyciągają tłumy miłośników anomalii. A to pole magnetyczne magnetyzuje wszystko w pobliżu wyłączając urządzenia elektryczne, a to przedmioty turlają się pod górkę, czy z kolei na oceanie widoczne są ich granice.

Jest szczególne miejsce w Kielcach gdzie obecność mikrofonu oraz ściany obite dźwiękoszczelnym materiałem powodują: wyłączenie rozsądku i przekroczenie granic dobrego smaku oraz turlanie etyki w dół – do dna! To w tym miejscu można było usłyszeć, że: dla piłkarzy pensja za lipiec to gratisowe pieniądze. Miejsce, gdzie można było usłyszeć, że prezes powinien dostać kolejną już szansę i zamknąć wszystkim usta. To znowu miejsce, gdzie dziennikarz Gazety Wyborczej Paweł Matys próbował wpędzać w poczucie winy kibiców Korony za to, że nie zrobili zrzutki na Klub. W końcu to miejsce gdzie ktoś: nie widział w tym logiki, ale taka była decyzja zarządu oraz nawet jak Bartoszek zdobędzie mistrzostwo Polski to i tak odejdzie.

Ale trochę historii…

Bycie nadwornym malarzem portretów było zajęciem niezwykle dystyngowanym, ale i odpowiedzialnym. Malarz odpowiadał za ukazywanie wizerunku króla i przelewanie jego wszelkich atrybutów na płótno. Kiedy władca chciał uchodzić za groźnego podkreślano jego kości policzkowe, nos był szpiczasty, a wzrok przeszywający do cna, mimika agresywna. Każdy kto ów portret ujrzał, nie znając osobiście króla; czy to władca innego grodu, czy zwykły rycerz miał przekonanie, że nie warto zadzierać, a daniny płacić? Owszem. Zwykle było tak, że ci słabsi królowie uciekali się do takich zabiegów, by chociaż w ten sposób wzbudzać respekt. Inni znowu malarzowi proponowali, by wizerunek podrasować. Cherlawy król to nie król, domalujże polik pełny, niech gawiedź wie, żem zdrów jak ryb! A i ryb Ci nie braknie, ni krom, ni grosiwa.

Mimo że rzemieślnik malował na zamówienie za odpowiednie uposażenie, a malunki te z prawdą i wolnością artystyczną miały niewiele wspólnego, bo na malowanie pejzaży, okrętów czy dam czasu nie nastarczyło, to liczyć mógł na wielkie przywileje. Dopóki pędzel jego pracował tak jak władca zechciał, dopóty był częścią dworu, brał udział w wieczerzach, poznawał osobistości, bogacił się i mógł liczyć na dobrą strawę. Oczywiście nie każdy na ów artystę się nadawał. Decydowało oddanie bez reszty, bo kiedy król zobaczył lustrzane odbicie w portrecie, które nijak nie pasowało do jego wyobrażenia na swój temat, to wyrzucenie z dworu wraz z listem potępiającym było karą i tak najmniej srogą. Gorsi z władców nie ograniczali się jedynie do usunięcia, ale i wychłostali przed wszystkiemi, którzy służyli na dworze, aby mieli świadomość tego, ze służba za pieniądze nie drużba. O historii sztuki wystarczy.

Wracając do dyskusji w Radiu Kielce, Maciej Sierpień – rzecznik klubu, wraz z Jaromirem Krukiem oraz wspomnianym wcześniej dziennikarzem rozprawiali o sytuacji Klubu Korona i oceniali, m.in. bieżącą sytuację. Wszystko by było w porządku, fajnie i miło (tylko jeść delicje w atmosferze wzajemnego zrozumienia), gdyby nie fakt, iż był to program interaktywny. Telefon rozgrzany był do czerwoności. Dzwonili zaniepokojeni kibice, pytali o dymisję prezesa, o jego problem z prawdomównością oraz takiż rzecznika. W końcu o przeprosiny dla kapitana drużyny, który został wystawiony na krytykę, po tym jak rzekomo według cowKoronie jako jedyny nie zgodził się aneksować umowy, a co powodować miało absencję w czterech kluczowych kolejkach.

Dostrzec można niesamowitą różnicę pomiędzy tym, jaki obraz prezesa malowany był przez dziennikarzy i pracowników klubu, a oceniany przez kibiców jako fejkowe monidło po retuszu. Wizja prowadzenia debaty na temat Klubu zupełnie dla mnie do zniesienia. Bez punktów wspólnych. Polaryzacja całkowita, aż dziw bierze. Jakie jednak mogą być jej przyczyny? Czym kierują się osoby wcielające się w rolę advocatus diaboli? Dlaczego nie bronią Klubu, z którym rzekomo związani są emocjonalnie kilkanaście(dziesiąt) lat?

Są miejsca na Ziemi, które w niewytłumaczalny sposób naginając prawa fizyki przyciągają tłumy miłośników anomalii. Są pytania bez odpowiedzi i takie na które odpowiedź jest prosta. Szkoda tylko malarzy królewskich, nie godząc się na ściemę wylecieli z królestwa, ale do nich należy królestwo niebieskie*

Amen.

Doktor Nauk

*Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Teksty, które pojawiają się w rubryce „Głos trybun” piszą kibice Korony Kielce i przesyłają na adres redakcji: glos.trybun@bandaswirow.com. Redakcja publikuje je w niezmienionej formie i nie bierze odpowiedzialności za ich treść. Autor wysyłający artykuł akceptuje regulamin i bierze za tekst pełną odpowiedzialność.

Głos Trybun
Głos Trybun
To ja - Wasz głos na tej stronie. Chcesz pogadać z innymi w szerszy sposób o przyszłości klubu? Może coś powspominać? A może tak po ludzku wkurzyła się gra jakiegoś pomocnika lub chcesz docenić postawę bramkarza? Wysyłaj tekst: glos.trybun@bandaswirow.com.

Ostatnie artykuły

Szkoda, że tak późno! Krzysztof Zając nie jest prezesem Korony!

Stało się, to co stać się musiało! Krzysztof Zając nie jest już prezesem Korony Kielce! Jest to konsekwencja czwartkowego przejęcia klubu przez...

W czwartek Korona będzie w rękach miasta. Prezydent Wenta wytypował niespodziewanego prezesa

Wydaje się, że Korona Kielce już za chwileczkę, już za momencik będzie w rękach miasta. W czwartek nastąpi oficjalne podpisanie umowy sprzedaży...

Mecz Pucharu Polski z Arką przełożony, ale Korona już trenuje

Sytuacja epidemiczna w Koronie Kielce powoli wraca do normalności. W środę drużyna wznowiła treningi po 10-dniowej kwarantannie. Z oczywistych względów nie odbędzie...

We wtorek to już na pewno… Będzie kibic zadowolony

To, co miało wydarzyć się w środę, stanie się w przyszły wtorek - takie zapewnienia płyną do nas z kieleckiego ratusza. To...

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj